Doskonały bank głosów lektorskich i łysienie dyfuzyjne możliwe do wyleczenia

Jednym z moich najciekawszych zajęć i wyzwań zawodowych był bank głosów lektorskich, który zatrudnił mnie po to, abym zajął się działaniami marketingowymi. Po tym, jak doprowadziłem wszelkie działania do końca zająłem się czymś innym oczywiście, ale bank głosów lektorskich będę zawsze wspominać bardzo dobrze, bo poznałem tam wiele ciekawych osób, z którymi kontakt utrzymuję do dzisiaj i od czasu do czasu wychodzimy na miasto na jakąś pizzę czy piwo. Nie spotykamy się co prawda zbyt często, ale okazuje się, że zawsze są chętni na takie wyjście i dalej się dobrze rozumiemy pomimo tego, że większość z nas opuściła już bank głosów lektorskich i ma zupełnie inne zajęcia. W każdym razie to chyba jedyne miejsce, do którego czasem wracam myślami. Tak jest. Wyobraźcie sobie bowiem nastolatkę, która ma dziewiętnaście lat. Jest wesoła, zdaje świetnie maturę i wybiera się na prestiżowy kierunek studiów do dużego miasta. Nagle okazuje się, że lekarz jej mówi, że u pani występuje łysienie dyfuzyjne. Przecież wtedy wali się jej cały świat i nie wie tak naprawdę, co ma ze sobą zrobić. Tak właśnie było ze mną. Myślałam sobie, jak to- mam dziewiętnaście lat, całe życie przede mną i stracę włosy? Na szczęście szybko okazało się, że łysienie dyfuzyjne nie jest takie złe. Lekarz mnie uspokoił, a potem zaczęłam czytać różne artykuły w Internecie na ten temat. Potem przeszłam do wypowiedzi osób, które również cierpiały na łysienie dyfuzyjne. Okazywało się wtedy, że można je wyleczyć, jeśli podejmie się odpowiednią terapię. To były piękne informacje.